Mary Anne, z akcentem…

MARIA: Jurek, znów to samo, nigdy nie mogę na ciebie liczyć…

JERZY: Oj, Maryś, spóźniłem się chwilkę zaledwie, przecież wiesz, że Pusia tak nie lubi, kiedy ją zostawiam samą… nie miałem serca… no wiesz, jaki jestem wrażliwy…

M: Wiem, wiem, bo muszę być twarda za nas oboje

J: Maryś, to mi się w tobie, dziewczyno, podoba, że jesteś taka … wrrrrrrr…

M: Oj Jurek, no nie teraz, no przestań… wariat… zupełnie nie masz wyczucia, przecież wiesz, że to mój pierwszy raz

J: Eeeh, bo kiedy robisz taką srogą minę, to od razu mam ochotę ….

M: Jurek, do cholery! Znów myślisz tylko o sobie. Przecież mówię – to mój PIERWSZY RAZ na Saskiej Kępie! A w ogóle, to tyle razy ci mówiłam – nie mów do mnie Maryś!!! Jestem Mary Anne, z akcentem! Gdyby tam, na Zwycięzców 11 wiedzieli jak do mnie mówisz, nigdy nie dostałabym tego zlecenia

J: Kiedy dla mnie, Maryś, nie jesteś żadną Mary Anne, a kiedy się w nią przeistaczasz, czuję, że cię tracę. Dobrze, powiem to – chcę żebyś rzuciła tę robotę! Zawsze, kiedy masz zlecenie, stajesz się niedostępna, ale teraz, kiedy robisz to pierwszy raz na Saskiej Kępie… kiedy…

M: Ciiiii… nie krzycz tak, przecież nie chcemy by wszyscy dokoła usłyszeli co robię, to by nas zgubiło…

[karolina kossakowska-petrycka]

 
Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu ze środków Urzędu Dzielnicy Praga Południe
Koncentrat.org.pl kępa cafe Zakochaj sie w Warszawie Herb m.st. Warszawa

Główna | Zdarzyło się... na Saskiej Kępie | koncentrat | kontakt