Pies Mao

Grał w tenisa i nosił białe podkolanówki. Szyk, ale nie zwracał uwagi na uliczną hołotę. Mao niestety zwracał. Nauczył się, że wszyscy uwielbiają to jego „mało”, co nikogo nie powinno dziwić. Byliśmy już przecież w programie „Mam talent” i gościnnie występowaliśmy w „Jak oni śpiewają”. Niestety trochę mu woda sodowa uderzyła do głowy. Przykładów nie trzeba daleko szukać. Nie dalej jak dziesięć minut temu, gdy spacerowaliśmy po Francuskiej, ciesząc się wiosną, Mao zatrzymał się przy kawiarni „Rue de Paris” i obliczywszy, że koncert może się opłacić (widownia zwykle płaci w naturze), przysiadł pod pomnikiem Osieckiej i zaśpiewał „Mało”. Oczywiście dopiął swego, zjadł ciastko, a nawet trzy (wybrał je z rzuconych mu sześciu, bo nie lubi budyniu) i teraz właśnie podążamy w kierunku Parku Skaryszewskiego pograć w tenisa, żeby spalić te puste kalorie.

[zosia mockałło]

 
Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu ze środków Urzędu Dzielnicy Praga Południe
Koncentrat.org.pl kępa cafe Zakochaj sie w Warszawie Herb m.st. Warszawa

Główna | Zdarzyło się... na Saskiej Kępie | koncentrat | kontakt