Masza maszeruje Rzymską

To był maj, dokładnie 8 maja i nic nie pachniało, gdyż Masza (o trudnym nazwisku Łoł) maszerująca ulicą Rzymską miała katar. Katar i łzawienie z oka też miała. Prawego oka, mówiąc dokładnie, bo Masza była prawomyślna. Masza szła, kichała i patrząc na tabliczkę z nazwą ulicy pomyślała: – A Rzym na siedmiu wzgórzach pię-trzy-się (to była data powstania Rzymu, 7-5-3, i jedyne co zapamiętała z lekcji historii), a później pomyślała: – I ty, Brutusie, przeciwko mnie – bo to było jedyne co zapamiętała z lekcji polskiego. – Dziwne to i chyba absurdalne – myślała dalej – bo to nie było po polsku utworzone.
– Chyba –
podkreśliła, ponieważ lubiła podkreślać niektóre wyrazy.
Kiedyś stwierdziła, że to nadaje znaczenie nawet czemuś, co większego znaczenia nie ma.
Masza kichnęła i pomaszerowała dalej, w nieznane.

[zosia mockałło]

 
Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu ze środków Urzędu Dzielnicy Praga Południe
Koncentrat.org.pl kępa cafe Zakochaj sie w Warszawie Herb m.st. Warszawa

Główna | Zdarzyło się... na Saskiej Kępie | koncentrat | kontakt