Przedsmak jesieni

Sierpień końca dobiega
Przedsmakiem jesieni
Jeszcze jest zielono
I słońce przygrzewa

Lecz długi już cień
Chłód rozpoczyna
I kończy dzień
I noc jest już dłuższa

Wcześniej światło się zapala
Bo krótszy niż latem dzień
A pisanie w półmroku
Wyborem niedobrym jest

Jak latem burza i ulewa
Jesienna też mżawka
Toteż parasol się przyda
Potem opary wilgoci i mgła

Człowiek przezorny od słońca czapkę
Ze sobą zabiera i sweter od chłodu
Albo kurtkę od deszczu i wiatru
Która się przydać może gdy mocno
leje i wieje

Na park Skaryszewski patrzę
z czwartego piętra
I widzę z niego korony drzew
Odcienie zieleni i liście pożółkłe
A pośród nich bordo i miedź

Kwitną w ogrodzie późne kwiaty
Na przykład marcinki - michałki
Astry o barwach przeróżnych
Jeszcze róże i galiardie i kany

Czerwieni się owoc irgi i głogu i róży
I pyszne jabłka w rumieńcach całe
Uginają do ziemi gałąź swoim ciężarem
Wiśniowe wiśnie i śliwki zielone i te
fioletowe

Rozglądam się wokoło
Cieszę się kolorem
Ćwir ćwir wróble ćwierkają
Wrony kraczą kra kra
A ja się śmieję cha cha

[paweł maciej gałka]

 
Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu ze środków Urzędu Dzielnicy Praga Południe
Koncentrat.org.pl kępa cafe Zakochaj sie w Warszawie Herb m.st. Warszawa

Główna | Zdarzyło się... na Saskiej Kępie | koncentrat | kontakt