Pożegnanie

Pora zakończyć tę farsę. Ta świdrująca myśl dopadła ją przy porannej kawie i nie chciała opuścić. Owszem, lokalizacja na Bajońskiej może i jest wygodna, ale zdzierają tam strasznie, a usługi mają mierne. Ostatnio musiała czekać tydzień na błyszczącą, taftową spódnicę. A ta mała czarna, którą oddała w zeszłą środę, wróciła do niej z jeszcze większą i wciąż lepką plamą. I to ich prasowanie! Prasowanie też powinni poprawić. Kto to słyszał, by zaprasowywać kanty w rękawach koszuli! Już nie raz najadła się przez to wstydu. Koleżanki z urzędu może i wyglądają na mało bystre, ale te ich wredne, szpiegowskie oczka wypatrzą wszystko. Oczywiście wady najchętniej. A potem się siedzi, pąsowieje i myśli, czy już zauważyły niedoprasowany kołnierzyk albo to, że już drugi raz w tym tygodniu założyła tę samą bluzkę… Ale co było robić, gdy w pralni znów mieli obsuwę… Tak, tym razem to już KONIEC. Zmienia pralnię. Absolutnie.

[monika strogulska]

 
Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu ze środków Urzędu Dzielnicy Praga Południe
Koncentrat.org.pl kępa cafe Zakochaj sie w Warszawie Herb m.st. Warszawa

Główna | Zdarzyło się... na Saskiej Kępie | koncentrat | kontakt