Jak mleko na Kępie

Chłód poranka zbudził mnie wcześnie.
Okna miałem nocą pootwierane
I dlatego wilgoć całego mieszkania;
Kępę spowijała jak mleko mgła.
Tak, że przez okna nie widziałem
Budynku naprzeciw, Skaryszewskiego,
Ogródków działkowych, żadnych drzew.
Ruchu samochodów na Waszyngtona
Jakby nie było, ani ludzi spieszących
Do pracy po chodnikach,
Położonych po obu stronach
Wzdłuż Międzynarodowej.
Dla mnie wszakże nic dziwnego,
Że Kępę otulała mgła jak mleko.

[paweł maciej gałka]

 
Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu ze środków Urzędu Dzielnicy Praga Południe
Koncentrat.org.pl kępa cafe Zakochaj sie w Warszawie Herb m.st. Warszawa

Główna | Zdarzyło się... na Saskiej Kępie | koncentrat | kontakt